Moda w ogrodzie

Projektanci firmy DIO każdego roku uczestniczą w światowej wystawie ogrodniczej w Londynie. To tu właśnie jest wyznaczana moda w ogrodzie. Pojęcie mody w projektowaniu i urządzaniu ogrodów tak samo istnieje, jak w każdej innej dziedzinie związanej z funkcjonowaniem człowieka. Projektowanie ogrodów z prawdziwego zdarzenia to ambitne i trudne zajęcie. Co kilkanaście lat następuje całkowity przewrót w tym zakresie, natomiast co kilka lat zmieniają się trendy w projektowaniu. Dotyczą one głównie funkcji, jakie ogród powinien spełniać, materiałów użytych do budowy, roślin i wody w ogrodzie.

Kolorystyka nie jest tak ważna, bo w dużej mierze zależy od osobistych upodobań każdego właściciela ogrodu i to on ją ostatecznie wybiera. Zmieniają się także dodatki: meble ogrodowe, drobne detale i oświetlenie. Od ery plastikowych mebli w latach 80-tych do tego co mamy dziś, przeszliśmy długą drogę. Obecnie o wiele więcej widać w ogrodach eleganckich mebli metalowych, techno-rattanowych, drewnianych i tych najbardziej ekskluzywnych i masywnych – z drewna tekowego. Są bardzo trwałe, szlachetne i można powiedzieć, że „wieczne”.

Światowa ogrodowa moda na najwyższym poziomie jest od wielu lat prezentowana na londyńskiej wystawie Chelsea Flower Show w Londynie. Ta wystawa to nie tylko słynna międzynarodowa impreza, ale też pokaz znakomitego projektowania oraz pokaz trendów i innowacji z zakresu nowoczesnego ogrodnictwa. To aranżacje najlepszych światowych projektantów, którzy urządzają swoje ogrody pokazowe, aby inspirować, zmuszać do dyskusji i pokazywać rozwiązania techniczne, materiały i dodatki.

Nic nie jest w stanie przyćmić tej fascynacji i tego dreszczyku emocji na Chelsea Flower Show. Mnóstwo ludzi związanych zawodowo z projektowaniem jeździ tam w poszukiwaniu inspiracji i po to, aby uczestniczyć w najlepszym światowym wydarzeniu związanym z ogrodami.

Wystawę Chelsea Flower Show często porównuje się do pokazu mody. Dla odwiedzających to skarbnica inspiracji, nauki nieco innego patrzenia i odbierania ogrodu – nie tylko jako miejsca do odpoczynku, ale też miejsca duchowych i estetycznych doznań oraz realizowania swojej pasji. Taka jest dla mnie idea prawdziwego ogrodu.

Ogród to nie tylko otoczenie domu. To nasza wizytówka. W dużej mierze jego wygląd świadczy o kulturze właściciela, a nawet o jego charakterze. Zadbany, z roślinami w donicach przy wejściu, zaprasza do wewnątrz i wprawia w miły nastrój każdego, kto przejdzie przez furtkę. Zaniedbany i nieporządny będzie odstraszał gości.

Właściciele ogrodów są różni i czasem skrajnie różne mają podejście do zadań, jakie ogród spełnia. Dla jednych ideałem ogrodu będzie wielki trawnik do gry w piłkę i zabaw z dziećmi, dla innych miejsce z altaną do odbywania spotkań towarzyskich, jeszcze dla innych zaś dopracowaną kompozycją roślin i wody, która uspokaja po ciężkim dniu.

Właściciele ogrodów, którzy zbytnio nie myślą o ogrodzie, nie muszą się tym modom poddawać, ale nie powinni ich negować. Są one potrzebne do oceny, dyskusji i inspiracji, bo inaczej stalibyśmy w miejscu i nadal uprawiali tylko sosny i świerki wykopane z lasu. Dzięki tym modom zaistnieli także producenci wszystkiego, co z ogrodnictwem związane, mają pracę i zatrudniają innych, a my mamy możliwości zakupienia ulubionych roślin czy dodatków. To nowe gałęzie zarówno rolnictwa, jak i przemysłu, jakże potrzebne w obecnych czasach.

Moda na surowe ogrody minimalistyczne przegrała nieco w rywalizacji o styl ogrodowy. Obecnie panuje moda na ogrody ekologiczne, naturalne, co wg mnie nie kłóci się z hasłem „projektowanie”. Wszak projektować można ogród w każdym stylu, a każdy taki ogród da się uprawiać w sposób naturalny i ekologiczny. Polega to na całkowitym eliminowaniu chemii w ogrodzie, zastosowaniu kompostu do uprawy, naturalnego nawożenia i oprysków przed chorobami i szkodnikami, użyciu materiałów z odzysku (nawierzchnie ze starych cegieł, dachówek), właściwego zagospodarowania wody deszczowej, ustawienia domków dla pożytecznych owadów i ptaków. Stosuje się też na rabatach sadzenie warzyw i mieszanie ich z roślinami ozdobnymi. To rośliny ozdobne mają za zadanie „przechwycenie” szkodników groźnych dla warzyw. Zakłada się rabaty z ziołami lub po prostu uprawia je w donicach, jak najbliżej kuchni, aby były stale pod ręką.

Modne są od kilkunastu lat ogrody na dachu, tzw. „zielone dachy”, co przyczynia się do zwiększenia powierzchni biologicznie czynnej. Od kilku lat wprowadzono też technologię „zielonych ścian”, czyli ogrodów pionowych, które są szczególnie cenne w pobliżu tarasów, kiedy powierzchni do obsadzeń brakuje. Te ściany stosuje się także w biurach, aby dobroczynnie wpływały na samopoczucie i wydajność pracowników. Względy estetyczne także przemawiają za stosowaniem takich atrakcyjnych rozwiązań.

Określenie „ogrody naturalne” natomiast od razu nasuwają nam myśl, że roślinność rośnie w artystycznym nieładzie, niby w stylu angielskim, jednak aby taki ogród dobrze wyglądał, wymaga także ciągłej ingerencji, przycinania, korygowania roślinności. Pozostawienie jej samej sobie nie da ogrodowi wyglądu, a właścicielowi splendoru. Taki ogród, pozostawiony sam sobie – zarośnie i będzie wyglądał nieporządnie. Rośliny, wzajemnie się zacieniając w nadmiernym zagęszczeniu będą walczyły o swoje miejsce.

O tym często zapominają osoby, które nie lubią pracy przy roślinach. Wykonując ogrody zawodowo dla innych, jestem zwolenniczką ogrodów dopracowanych w każdym szczególe, zadbanych i pielęgnowanych systematycznie, więc zapuszczone i w pewien sposób naturalne – nie są moim ideałem ogrodu, chociaż nie powiem, że wykluczam je zupełnie. Po prostu nie należą do moich ulubionych. Usprawiedliwiam ich zwolenników – no cóż, przecież nie każdego stać na nieustanne „grzebanie w ziemi” lub utrzymanie własnego ogrodnika.

Zmienia się moda na wodę w ogrodzie. Dawne „oczka wodne” ustępują prostym zbiornikom wodnym, często z metalu lub włókna. Postawione wśród roślin stanowią swoiste, poziome „lustro” ogrodu, w którym odbijają się piękne rośliny. Popularne są też źródełka z kamienia, kuli itp. które nie wymagają nieustannej pracy i czyszczenia, a także budowania filtrów i instalowania automatyki, aby zapewnić równowagę biologiczną. Takie źródełka można w łatwy sposób zainstalować. Dają one poczucie integracji z naturą poprzez przyciąganie ptaków, ważek które lecą do wodopoju. Można obserwować nawet jak się kąpią.

Modne są także ściany wodne z polerowanej stali kwasoodpornej, kamienia lub innego materiału. Podpatrzyłam także niecodzienne rozwiązania typu „woda pod górę”, woda jako kurtyna zasłaniająca przed wzrokiem sąsiadów, woda spływająca z dachu altany. To wszystko jest niezwykłe, pokazuje, że ogród także może być azylem na równi z naturą, choć obraz tego ogrodu jest wręcz nowoczesny. Jestem za takimi rozwiązaniami jak najbardziej, szum wody działa kojąco. Miło jest wyjść wieczorem do ogrodu i na wygodnym tarasie posłuchać szmeru przy lampce wina.

Buduje się także stawy kąpielowe oczyszczane naturalnie, dzięki specjalnie wybudowanym strefom z roślinnością oddzieloną od strefy kąpielowej. Nie wymagają one instalowania drogich urządzeń filtracyjnych i używania chemii basenowej.

Potrzebne są ogrody rodzinne, z batutami, placami zabaw z prawdziwego zdarzenia, jednak w Polsce takie place budowane są z reguły w drogich osiedlach. W prywatnych ogrodach dominują ciągle tylko huśtawki i piaskownice, ewentualnie domki na drzewie. Coraz lepiej ma się przemysł związany z produkcją donic, mniej jest plastików, coraz więcej modnego metalu, ceramiki, czy lekkich włókien imitujących stare donice ołowiane. Łatwo dostępne są także donice stylizowane na historyczne, wykonane z kamienia naturalnego, znakomicie pasujące do rezydencji w stylu klasycznym. Ostatnio dotarły do mnie wieści o producencie donic ołowianych, których szukałam od lat. Sprowadzenie ich z Anglii jest niestety niewykonalne z powodu ciężaru i ceny niestety. Coraz więcej osób aranżuje wejście do domu przy pomocy roślin w donicach.

Oprócz donic, które czasem mogą być swoistą „biżuterią ogrodu”, ustawia się rzeźby i drobne detale. Powinny one stylem pasować do domu. Ustawione na osi widokowej lub w towarzystwie ciekawych roślin, podkreślają swoją urodę nawzajem. Jeśli dominuje kamień w ogrodzie, to jako dodatki powinny być kamienne donice, kamienne rzeźby, ale pamiętajmy o zasadzie : najlepszy jest umiar, lepiej mniej niż więcej, choć mnie samej bardzo trudno jest się powstrzymać przed ustawieniem kolejnej doniczki.

Niesłychanie modne jest używanie materiałów z odzysku. Ta moda do nas jeszcze tak zupełnie nie dotarła. Osobiście jestem jej wielką orędowniczką i propagatorką na Ogrodowisku. Niewielkim kosztem, a nawet za darmo, można w bardzo stylowy i niezwykły sposób wykonać ścieżki czy nawierzchnie tarasów. Będą to niepowtarzalne dzieła artystyczne. Do takich prac używamy dachówek, starych cegieł, pociętych rur kamionkowych, cegieł dziurawek, potłuczonych doniczek, kamieni młyńskich i polnych. Podporą dla pnączy może być stara furtka, dzieło jakiegoś kowala-artysty lub inne rzeczy, którym można znaleźć zupełnie nowe zastosowanie.

Jeśli myślimy o zaprojektowaniu ogrodu od podstaw, musimy dokładnie zastanowić się na początku nad funkcjami, jakie on powinien spełniać. Gdy ogród jest duży, roślinność powinna być tak zaprojektowana, aby nie wymagał ciągłej pracy i był przez cały rok atrakcyjny. To się nazywa „Ogród dla leniwych albo zapracowanych”.

Ogrody dla miłośników roślin powstają niezwykle rzadko. Mało kto ma tyle pasji czy czasu, aby wszystko utrzymać w zdrowiu i nienagannym wyglądzie. Niemniej jednak takie ogrody powstają i dają szansę spełnienia marzeń wielu osobom „ogrodniczo zakręconym”.

Ważna sprawa, nad którą powinniśmy się zastanowić to także koszty, czyli ile chcemy wydać na ogród? Często nie zdajemy sobie sprawy, że budowa małej architektury ogrodowej, nawierzchni, murków, nawadniania i różnych innych potrzebnych instalacji znacznie przewyższa koszt samych roślin i trawnika. A może z nich na razie zrezygnować? To trudne wybory, ale musimy ich dokonać, albo pozostać z nieporządkiem wokół domu.

Planowanie ogrodu powinniśmy przeprowadzać myśląc również o jego późniejszej pielęgnacji. Otóż trzeba się dokładnie zastanowić, ile czasu w tygodniu możemy poświęcić na ogrodowe prace. Jeśli nie jesteśmy miłośnikami takich zajęć, unikajmy roślin pracochłonnych, o których trzeba dużo wiedzieć i dbać, aby nam dobrze rosły. Ciągłe myślenie, że czegoś nie zrobiliśmy, może skutecznie zniechęcić niejednego posiadacza ogrodu i wpędzić w poczucie winy. Najlepiej wtedy posadzić rośliny zimozielone i łatwe w uprawie. Sukces murowany!

Myślę, że przy planowaniu ogrodu trzeba stosować zasadę: „Mierz siły na zamiary”. Jeśli brakuje funduszy, lepiej posiać trawnik i o niego dbać. Przynajmniej mamy czysto wokół domu i nie nanosimy błota. Można też posadzić główne drzewo, aby już rosło. Lepiej mieć mniej roślin, ale zadbane, niż złożone kompozycje lecz rachityczne czy chore.

Generalnie jestem przeciwna sadzeniu roślin, jeśli nie ma nawadniania. Często zapominamy o podlewaniu i drzewa mogą cierpieć z powodu suszy, albo nawet uschnąć. Dlatego dzisiejsze ogrody to także technika: systemy nawadniające, oświetlenie, odwodnienie często systemy inteligentne – taki „współczesny majordomus”, który steruje wszystkim w domu i ogrodzie, zgodnie z upodobaniami właściciela.

Często podobają się nam rośliny nie z naszego klimatu, zupełnie egzotyczne i mimo, że są piękne to musimy się liczyć z ich stratą. Powinniśmy je uprawiać w donicach, a na zimę przechowywać w oranżerii, jeśli taką posiadamy lub w garażu. Ogród z takimi aranżacjami w pojemnikach to zajęcie dla osób lubiących pracę w ogrodzie i kochających rośliny oraz ciągłą zmianę wystroju.

Ciężko jest utrzymać ogród przy dużej liczbie zwierząt. Jeśli psy nie są ułożone i nie wychodzimy z nimi na spacery, często ogród zostaje zanieczyszczony i zniszczony. Szkoda wtedy naszych nakładów finansowych. Jeśli kochamy swoje psy, zadbajmy o ich wyprowadzanie na spacer i odpowiednie miejsce dla nich. Zaprojektujmy wybieg, pomyślmy zanim posadzimy drogie rośliny. Wiem, że bardzo trudno jest „pogodzić” psa i ogród. Obserwując ogrody często od razu widać, czy tu przebywa pies, czy suczka. Pogryzione i zbrązowiałe od dołu iglaki świadczą o obecności psa, natomiast duże plamy w trawniku o obecności suczki. Wychodźmy z nimi chociaż dwa razy dziennie na spacer, wtedy nauczą się pożądanego przez nas zachowania i swobodnie wybiegają nie niszcząc roślin.

Ogród to miejsce wypoczynku zarówno biernego jak czynnego oraz zabawy. Ta ocena zależy od indywidualnego podejścia do funkcji ogrodu i osobistych potrzeb i przeżyć jego właściciela. Kolekcjonerzy będą tworzyć ogrody wielu gatunków, esteci stonowane kompozycje, a osoby wesołe posadzą rośliny o ciepłych barwach. Pracujmy głównie nad tym, aby ogrody były zadbane i nie stały się tylko miejscem składowania niepotrzebnych rzeczy.

Dla mnie osobiście ogród jest nieustannym źródłem radości, przedłużeniem domu, miejscem gdzie chciałoby się ciągle przebywać. Taka powinna być główna rola ogrodu.

Moda w ogrodzie